Od ponad 20 lat próbuję schudnąć.
Próbowałam diet, leków, operacji bariatrycznej i znanych rad, żeby mniej jeść i więcej się ruszać. Jak wiele osób, zaczynałam z nadzieją, robiłam postępy i w końcu zaczynałam od nowa. Z czasem zgromadziłam o wiele więcej zdjęć „przed” niż historii sukcesu.
Kiedy w sierpniu 2024 roku rozpoczęłam terapię ketogeniczną, byłam pełna nadziei, ale i ostrożna. Latami goniłam za liczbą na wadze i chociaż utrata wagi była dla mnie z pewnością ważna, doświadczenie nauczyło mnie, że motywacja oparta wyłącznie na wadze rzadko jest trwała.
Zaskoczyło mnie to, że z czasem skala stała się tylko jednym z elementów motywujących mnie do działania. Z czasem zmieniło się moje rozumienie tego, jak wygląda sukces.
Patrząc poza skalę
Z upływem miesięcy zacząłem zauważać zmiany, których nie dało się zmierzyć wagą.
Mogłem iść dalej bez konieczności zatrzymywania się i odpoczynku. Mogłem znowu prowadzić samochód. Mogłem samodzielnie załatwiać sprawy i w pełni uczestniczyć w życiu codziennym. Zadania, które kiedyś wydawały mi się trudne, wyczerpujące, a nawet niemożliwe, stopniowo znów stały się rutyną.
Pamiętam, jak chodziłam z mężem po sklepach z samochodami i uświadomiłam sobie, że mogę bez problemu wsiadać i wysiadać z kolejnych samochodów bez stresu. Wcześniej takie doświadczenia były wyczerpujące fizycznie i emocjonalnie. Tym razem po prostu czerpałam z tego przyjemność.
Pamiętam też, jak zapinałem zimowy płaszcz, którego nigdy wcześniej nie potrafiłem zapiąć. Waga już pokazywała postęp, ale takie chwile sprawiały, że zmiany wydawały się realne w sposób, w jaki nigdy nie byłyby możliwe w przypadku liczb.
Te doświadczenia nauczyły mnie czegoś ważnego: niektóre z najbardziej znaczących oznak postępu można dostrzec poza gabinetem lekarskim i z dala od wagi.
Zwycięstwa poza skalą, które mnie napędzały
Utrata wagi nadal była częścią mojej drogi, ale przestała być jedyną rzeczą, na którą zwracałam uwagę.
Zamiast tego zaczęłam świętować to, co wiele osób nazywa zwycięstwami niezwiązanymi z wagą: poprawę mobilności, energii, niezależności, pewności siebie i ogólnej jakości życia. Te zwycięstwa dawały mi powód do doceniania nawet w okresach, gdy tempo odchudzania spadało.
W przeszłości stagnacja mogła sprawić, że zacząłem wątpić, czy moje wysiłki są warte zachodu. Tym razem było inaczej. Nawet gdy waga poruszała się wolniej, widziałem dowody na to, że moje zdrowie i codzienne funkcjonowanie stale się poprawiały.
Te przypomnienia pomogły mi skupić się na szerszym obrazie.
Budowanie nawyków zamiast dążenia do perfekcji
Kolejną nauczką, jaką wyniosłem, było to, że zrównoważony rozwój opiera się na konsekwencji, a nie perfekcji.
Kilka nawyków miało dla mnie ogromne znaczenie. Priorytetem było dla mnie białko i posiłki pełnowartościowe, zwracałam uwagę na elektrolity i dbałam o więcej niż tylko wagę. Ogromną wartość odczułam również we wsparciu społeczności, uczeniu się od innych i dzieleniu się własnymi doświadczeniami.
Co najważniejsze, przestałem traktować każdy niedoskonały dzień jako porażkę. Zamiast skupiać się na byciu idealnym, skupiłem się na ciągłym dążeniu do celu. Takie nastawienie ułatwiało mi wytrwanie w długoterminowym dążeniu do celu.
Zmiany wykraczające poza utratę wagi
W miarę jak mój stan zdrowia się poprawiał, korzyści stawały się coraz większe, niż się spodziewałem.
Pod nadzorem lekarza zmniejszyłem lub całkowicie odstawiłem wiele leków przyjmowanych przez długi czas. Moja mobilność znacznie się poprawiła. Poprawiło się ciśnienie krwi, poziom glukozy we krwi i ogólne wskaźniki zdrowia. Czułem się bardziej sprawny, niezależny i zaangażowany w życie.
Najbardziej jednak wyróżnia się nie konkretna liczba. To wolność, która przyszła wraz z tymi zmianami. Możliwość łatwiejszego dbania o siebie, poruszania się po świecie z większą pewnością siebie i uczestniczenia w aktywnościach, których kiedyś unikałam, ma o wiele większe znaczenie niż jakikolwiek pojedynczy kamień milowy.
Co powiedziałbym komuś, kto dopiero zaczyna
Nauczyłam się, że pomaga mi wytrwać w diecie ketogenicznej, jeśli zwracam uwagę na każdy znak postępu, a nie tylko na wagę.
Zauważ, kiedy Twoja energia wzrasta. Zauważ, kiedy ubrania leżą inaczej. Zauważ, kiedy codzienne czynności stają się łatwiejsze lub kiedy zaczynasz robić rzeczy, których wcześniej nie mogłeś. Te zmiany mają znaczenie.
Utrata wagi może być wspaniałym rezultatem, ale to tylko część historii. Niektóre z najpotężniejszych przemian zachodzą po cichu, poprzez poprawę zdrowia, większą niezależność i lepszą jakość życia.
Z czasem dieta ketogeniczna stała się dla mnie bardziej zrównoważona, ponieważ przestałam uważać utratę wagi za jedyny miernik sukcesu. Utrata wagi następowała, ale to, co mnie napędzało, to dostrzeganie wszystkich innych sposobów, w jakie moje życie zmieniało się na lepsze.
Skala wciąż ma znaczenie, ale nie oddaje już całej historii. I pod wieloma względami najlepszych momentów mojej podróży w ogóle nie da się zmierzyć liczbami.
Niniejszy wpis na blogu odzwierciedla opinię i/lub doświadczenie autora. Ma on charakter wyłącznie informacyjny i nie powinien zastępować profesjonalnej porady medycznej, diagnozy ani leczenia. W przypadku pytań dotyczących stanu zdrowia lub obaw związanych z samopoczuciem, zawsze skonsultuj się z lekarzem lub innym wykwalifikowanym pracownikiem służby zdrowia.
Lisa Blackstone